Jak najlepiej uczyć się języka angielskiego

Jak najlepiej uczyć się języka angielskiego

Najlepszy sposób nauki języka angielskiego

Wiele osób zadawało mi pytanie: „jak najlepiej uczyć się języka angielskiego?” Odpowiedź na to nigdy nie była prosta, a oczekiwania pytających były, niestety, wygórowane. Większość pytających chce usłyszeć o „idealnym sposobie nauki,”sposobie najszybszym,”uniwersalnym sposobie nauki języków obcych.” Problem z takimi pytaniami jest taki, że nigdy nie ma do nich idealnej, uniwersalnej odpowiedzi. W moim przypadku, w nauce języka angielskiego zdały egzamin pewne sposoby, które w przypadku innych studentów angielskiego nie dadzą żadnych rezultatów, lub rezultaty znacznie gorsze od moich. Dlatego postanowiłam cofnąć się do pierwotnych czynników determinujących szybkość i sprawność zapamiętywania materiału.

Ile zapamiętujemy z nauki

Aby zrozumieć przyczyny szybkiego zapamiętywania słówek angielskich, czy bardziej skomplikowanych konstrukcji i reguł gramatycznych, należy odwołać się do naszych zmysłów, biorących udział w procesie uczenia. Spójrzmy na zestawienie opracowane przez Williama Glassera. Autor ten sugeruje, że zapamiętujemy (uczymy się):

  • 10% z tego, co czytamy,
  • 20% z tego, co słyszymy,
  • 30% z tego, co widzimy,
  • 50% z tego, co jednocześnie widzimy i słyszymy,
  • 70% z tego, o czym dyskutujemy z innymi,
  • 80% z tego, co doświadczamy osobiście,
  • 95% z tego, czego uczymy innych

Jak widać z powyższego zestawienia, im więcej zmysłów zaangażowanych jest w proces uczenia, tym proces ten jest efektywniejszy. Zestawienie to odpowiada nam również na pytanie „dlaczego inni szybciej uczą się angielskiego?” Najwidoczniej ich sposób uczenia nie ograniczał się jedynie do czytania, lecz obejmował również dyskusję z kolegami, słuchanie piosenek angielskich, własnoręczne przygotowywanie notatek, wyjazdy za granicę z praktycznym używaniem języka, itp. Wszystkie te dodatkowe czynności zwiększają zaangażowanie naszych zmysłów w proces uczenia i powodują, że więcej szczegółów może przywołać pożądany fragment wiedzy – słówko, wyrażenie czy szczególną konstrukcję.

Zapamiętywanie słówek angielskich

Dla lepszego zrozumienia zalet angażowania większej ilości zmysłów w proces nauki, porównajmy szukanie słów w pamięci do wyszukiwania witryn w popularnej przeglądarce Google. Szukając w pamięci jakiegoś angielskiego słówka, korzystamy z algorytmu podobnego do tego, używanego przez Google, czy inne wyszukiwarki. Im więcej linków w Internecie prowadzących do danej strony, tym większe prawdopodobieństwo znalezienia pożądanej strony. Analogicznie, im więcej haseł kojarzy nam się z osobistym doświadczeniem, tym szybciej do niego wracamy. Jeśli rodzinny obiad pamiętamy z powodu towarzyszących temu wrażeń, emocji, widoku spaghetti, zapachu świeżej bazylii, okrzyków zachwytu naszych kuzynów, plam sosu na naszej drogiej, ulubionej bluzce – to wszystko gwarantuje, że zapamiętamy to doświadczenie do końca życia. Jeśli chcemy zapamiętać angielskie słówko, np. „cat,” to przeczytajmy je, odsłuchajmy nagrania wymowy, zapiszmy parę razy w różnym kontekście, podyskutujmy po angielsku z kolegami o kotach, itp. Tylko taki sposób uczenia daje gwarancję, że dane słowo trafi do pamięci długiej i nie wyleci nam z głowy po tygodniu.

Nauczanie angielskiego jest pożyteczne

Zestawienie Glassera wyraźnie podkreśla, że w procesie uczenia się najważniejsze jest… nauczanie. Nie jest to żadną sprzecznością. Jeśli popatrzymy na tę tezę przez pryzmat wcześniejszych akapitów, to zrozumiemy, że nauczanie po prostu w kolejny, unikalny sposób angażuje nasze zmysły. Jeśli już sami czegoś doświadczyliśmy wszystkimi zmysłami i pamiętamy 80% szczegółów danego zdarzenia, to jedynym sposobem osiągnięcia poziomu 95% jest podzielenie się tą wiedzą z innymi. W procesie przygotowania lekcji dla innych, znowu po kilka – kilkanaście razy powtórzymy sobie zagadnienie, a sama lekcja będzie kolejnym, pełnym emocji przeżyciem, które utrwali wiedzę i na dobre zapisze ją w pamięci długiej.

Ucz się angielskiego i ucz angielskiego innych

Teraz trochę wniosków z moich wywodów. Jeśli jesteś studentem angielskiego, to niezależnie od poziomu znajomości języka jaki prezentujesz, możesz znaleźć kogoś słabszego, wymagającego pomocy i organizować dla niego lekcje (korepetycje). Nie mam na myśli korepetycji w celach zarobkowych, ale lekcji, które TOBIE pomogą najbardziej, w TWOIM procesie nauki. Zalet takiego procesu nauki jest wiele:

  • pomagasz słabszym i zdobywasz ich wdzięczność;
  • możesz sobie dorobić udzielając lekcji za pieniądze;
  • intensyfikujesz swoją naukę;
  • kilkakrotnie powtarzasz wykładane zagadnienia;
  • zdobywasz doświadczenie metodyczne;
  • nawiązujesz i utrzymujesz nowe kontakty towarzyskie

To nie są wszystkie zalety, a i wad pewnie znalazłoby się parę. Słabsi koledzy – odbiorcy korepetycji z angielskiego, na pewno wybaczą Ci potknięcia i luki w wiedzy, bo i nauczyciel i uczeń, po takiej lekcji, zapamiętają więcej i lepiej z omawianych zagadnień.

A teraz zamiast szukać „cudownych”, „superszybkich” sposobów na naukę języka angielskiego, po prostu zacznij czytać, oglądać, słuchać, pisać, dyskutować i uczyć innych – to nie jest proste, ale jest w 95% skuteczne!

  • katna

    w speak up mnie tak właśnie uczono, żeby wykorzytsać wszystkie modalności. w nauce słów to konieczne.

Comments are closed.

Linguistic Atelier